Dzień 7 – Prom

Dzień 7
Czwartek, 19 lipca 2018 roku
Prom

Budzik zadzwonił o 5:15. Szybko się ogarnęliśmy i tuż przed 6-tą staliśmy w kolejce na prom. Tego dnia ponad 11 godzin mieliśmy spędzić na przeprawie przez Bałtyk – ze Sztokholmu do Turku.

Prom był duży i ładniejszy niż ten, którym płynęliśmy z Gdyni do Karlskrony. Podobnie doszliśmy do wniosku, że gdyby ktoś chciał coś przemycić to udałoby mu się to bez najmniejszego problemu. Pracownik portu ledwie spojrzał na nasze dowody osobiste, na Lapidusa i jego zawartość nawet nie zerknął. Nie spojrzał na tablicę rejestracyjną, ogólnie niewiele go interesowało.

Dużo czasu spędziliśmy na górnym pokładzie – była ładna pogoda i jeszcze lepsze widoki. Cały czas było widać jakiś ląd – najpierw Szwecję, później Wyspy Alandzkie i na końcu Finlandię. Max spędził tę podróż myślami na Wyspach Owczych dzięki powieści Ove Logmansbo.

Do Turku dopłynęliśmy o 19:30 i od razu obraliśmy kurs na Park Narodowy Kurjenrahka. Dotarliśmy tam ponad godzinę później. Znaleźliśmy tam idealne miejsce noclegowe – w środku lasu, gdzie oprócz nas nie było nikogo. Dobrze było po ponad roku znów być z powrotem w Finlandii. Nawet pomimo tego, że przywitała nas deszczem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *