Dzień 13 – Głusza

Dzień 13
Środa, 25 lipca 2018 roku
Głusza

Rano ku naszemu zdumieniu odkryliśmy, że noc spędziliśmy tuż obok toru wyścigowego. Nie był to ani tor samochodowy, ani konny, a tor do wyścigów dla psów! Tego dnia planowaliśmy dotrzeć do Parku Narodowego Helvetinjarvi, więc niezwłocznie po śniadaniu ruszyliśmy w drogę!

Jadąc zatrzymaliśmy się w supermarkecie na zakupy. Do Parku Narodowego mieliśmy około 75 kilometrów, co dla Lapidusa powinno stanowić około godziny jazdy. Niestety ostatnie 10 kilometrów stanowiła droga szutrowa, na której były dziury niczym na Miedzyniu, więc musieliśmy ograniczyć naszą prędkość do 20km/h.

Miejsce, w którym zaparkowaliśmy zyskało miano jednego z najlepszych, jakie mogliśmy znaleźć! W samym środku lasu, pośród ciszy i spokoju. Pół kilometra od suchych toalet, jeziora i studni z wodą!

Po zjedzonym obiedzie udaliśmy się na plażowanie! Woda w jeziorze była nadspodziewanie – jak na fińskie warunki – ciepła. Co prawda miała czerwonawy kolor, ale nikomu to nie przeszkadzało. Jezioro było bardzo płytkie – aby się zanurzyć, trzeba było przejść około 150 metrów!

Okazało się, że jesteśmy takimi istotami, dla których dzień z książką pośrodku lasu jest czymś wymarzonym! Rozplanowanie naszej podróży w taki sposób, że naprzemiennie spędzaliśmy czas w miastach i parkach narodowych okazał się strzałem w dziesiątkę!

Wieczorem napełniliśmy jeszcze nasz solarny prysznic wodą ze studni. Ów prysznic to tak naprawdę worek, o pojemności 20 litrów, do którego można nalać wodę, położyć go na dachu i poczekać aż słońce sprawi, że woda będzie gorąca. Wtedy wystarczy podłączyć wąż z mikrosłuchawką i się wykąpać. My mieliśmy zamiar to przetestować kolejnego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *