Przemyślenia po pierwszej w tym roku dłuższej trasie!

Ubiegły długi weekend to kilkugodzinna wizyta Lapidusa w warsztacie, a następnie bezproblemowe i bezawaryjne przejechanie 600 km w celu zakupu nowych mebli. Mimo, iż pracy przy Lapidusie jeszcze jest całe mnóstwo, to powoli widzimy na horyzoncie jej zakończenie i nasz długo wyczekiwany wakacyjny wyjazd. Tymczasem dzielimy się z Wami, naszymi przemyśleniami po ostatniej trasie!

Przed udaniem się w dłuższą drogę oddaliśmy Lapidusa na parę godzin do warsztatu. Zostały w nim wymienione drążki kierownicze wraz z osłonami oraz ustawiona została geometria. Następnie udaliśmy się na Dolny Śląsk zakupić dwuosobową, rozkładaną kanapę oraz tylną szafkę. Co możemy napisać, po takiej trasie?

1) Jazda Lapidusem staje się coraz lepsza – jest o niebo lepiej niż w dniu, w którym go kupiliśmy. Drążki kierownicze, geometria, nowe opony, felgi – to wszystko ma wpływ na przyjemność z jazdy.

2) Prędkość optymalna Lapidusa w trasie to 70-80 km/h. Czterobiegowa skrzynia oraz silnik 1,6D nie pozwalają nam na dużo więcej.

3) Ustanowiliśmy nowy rekord prędkości Lapidusem za naszej kadencji – 90 km/h. Oczywiście było mocno z górki 🙂

4) Nasza skrzynia biegów koniecznie potrzebuje zostać uzdrowiona przez specjalistę. Nie ma sensu się rozpisywać nad jej problemami – mamy nadzieję, że już wkrótce opiszemy co zostało naprawione.

5) Przynajmniej na razie spalanie Lapidusa jest niższe niż się spodziewaliśmy. Zakładaliśmy, że będzie potrzebował koło 10 litrów ON/100 km. Na chwilę obecną, póki jest prawie goły, spalanie można oszacować na 6-7l/100 km.

6) Przyszło nam jechać w strasznej ulewie i możemy stwierdzić, że nawet ona nie jest straszna wycieraczkom. Co prawda wypadałoby wymienić piórka, ale ich prędkość jest powalająca!

7) W Lapidusie mamy założoną kierownicę, bodajże z Passata B2. Jest ona całkiem fajna i bardziej miękka od oryginalnej z VW T3, ale chyba będziemy musieli ją zmienić. Dlaczego? Ponieważ jest mniejsza niż kierownica z VW T3 i przez to zasłania część deski rozdzielczej. Kierowca widzi prędkościomierz do 50km/h, a żeby zobaczyć większą prędkość to trzeba się pochylić. Tak samo z temperaturą silnika – aby ją dostrzec trzeba się wychylić.

8) Mijanie się z rozpędzonymi tirami na wąskich drogach (np. trasa Szubin-Żnin) sprawia, że czujemy się jak żeglarz na malutkiej żaglóweczce walczący z ogromnymi falami.

9) Rowery, skutery, ciągniki, traktory i „czterokołowce lekkie” – oto zestaw pojazdów, które Lapidus jest w stanie wyprzedzić.

10) Pękł pierwszy 1000 km Lapidusa za naszej kadencji!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *