Bus Lapidus

W lipcu 2017 roku zdecydowaliśmy, że chcemy choć część życia przeżyć w mobilnym domu na kółkach. Od razu odrzuciliśmy pomysł zakupu kampera – ze względów finansowych i estetycznych. Zaczęliśmy poszukiwania auta, które samodzielnie moglibyśmy przerobić na nasze małe mieszkanie. Po krótkich poszukiwaniach znaleźliśmy idealną okazję. 36-letni van, idealny do przerobienia na mobilny dom naszych marzeń z podnoszonym dachem! Na przełomie września i października dokonaliśmy zakupu i tak oto powstał projekt „Bus Lapidus”.

Lapidus narodził się w 1981 roku – jest od nas starszy o 15 lat. Ostatnie kilka sezonów spędził we Władysławowie. Latem służył jako reklama i był ustawiony w centrum miasta, a zimę spędzał w garażu.

Od samego początku wiedzieliśmy, że aby doprowadzić Lapidusa do stanu „dobrego auta kempingowego” będziemy musieli poświęcić dużo czasu i pieniędzy. Jednak okazyjna cena jego zakupu była tego warta.

Nasz remont zaczęliśmy od podstaw. Zakupiliśmy nowy akumulator, wymieniliśmy różne filtry, zaślepki, klemy, regulatory, bezpieczniki, żarówki, opaski, wkręty, uzupełniliśmy płyn w chłodnicy i olej. Po kilkuset kilometrach jazdy (podczas których spisywał się zaskakująco dobrze) odstawiliśmy go do blacharza, a następnie schowaliśmy na zimowanie w garażu.

Przed nami kolejne godziny do spędzenia przy aucie i pliki banknotów do wydania. Czekamy tylko aż zrobi się cieplej i zabieramy się za przygotowywanie auta do wyjazdu. Chcemy przetestować go w majówkę, a w prawdziwą przygodę wyruszyć w lipcu. Do tego czasu musimy :

  • kupić nowe opony
  • wygłuszyć auto
  • zrobić boczki
  • położyć podłogę
  • zamontować firanki
  • zrobić meble
  • zakupić rozkładaną kanapę i pasy bezpieczeństwa do niej
  • wymienić wsporniki klapy bagażnika
  • wymienić wsporniki podnoszonego dachu
  • kupić/uszyć nowy namiot
  • zastanowić się jakie wyposażenie kempingowe będzie nam niezbędne
  • ogarnąć milion innych rzeczy, o których jeszcze nie wiemy, a które „wyjdą w praniu”

Więcej zdjęć Busa Lapidusa możecie zobaczyć w galerii.