Dzień 10 – Kap, kap, kap

Dzień 10 Niedziela, 22 lipca 2016 roku Kap, kap, kap Rano dość szybko się spakowaliśmy, gdyż w samo południe miała się odbyć ostatnia atrakcja festiwalu – wspólny przejazd wokół pobliskiego jeziora. Wyruszyliśmy na początku korowodu, składającego się z około 40 aut – od T1 do T3. Jechaliśmy z prędkością 40km/h i dobrze było czuć się wśród swoich, czyli niezbyt szybkich. Przejazd zakończył się przed małym muzeum w Somero. Dla wszystkich był poczęstunek – naleśniki. Oczywiście […]

Dzień 9 – Bussfest

Dzień 9 Sobota, 21 lipca 2018 roku Bussfest Z samego rana wyruszyliśmy na Bussfest. Do pokonania mieliśmy około 100 km. Po drodze zrobiliśmy zakupy i zatankowaliśmy do pełna. Tym co nas zdziwiło był fakt, że w Finlandii większość stacji benzynowych składa się z samych dystrybutorów. Nie ma żadnego sklepu ani żadnego pracownika. Płaci się kartą jeszcze przed zatankowaniem w automacie obok dystrybutora. Wybiera się kwotę, jaką automat ma nam ściągnąć z karty i dopiero po […]

Dzień 8 – Deszcz

Dzień 8 Piątek, 20 lipca 2018 roku Deszcz  Następny poranek znowu przywitał nas deszczem. W Szwecji susza, a w Finlandii ciągle pada – choć raczej kropi niż leje. Tego dnia postanowiliśmy odpocząć. Nawet taka podróż promem, na której nic się nie robi może być męcząca. Deszcz sprawił, że nie mieliśmy żadnych wyrzutów sumienia po tym, jak pierwszą część dnia przesiedzieliśmy w vanie nadrabiając zaległości blogowe. Po obiedzie postanowiliśmy wyruszyć na szlak. W końcu po to […]

Dzień 7 – Prom

Dzień 7 Czwartek, 19 lipca 2018 roku Prom Budzik zadzwonił o 5:15. Szybko się ogarnęliśmy i tuż przed 6-tą staliśmy w kolejce na prom. Tego dnia ponad 11 godzin mieliśmy spędzić na przeprawie przez Bałtyk – ze Sztokholmu do Turku. Prom był duży i ładniejszy niż ten, którym płynęliśmy z Gdyni do Karlskrony. Podobnie doszliśmy do wniosku, że gdyby ktoś chciał coś przemycić to udałoby mu się to bez najmniejszego problemu. Pracownik portu ledwie spojrzał […]

Dzień 6 – Lapidus wraca do żywych!

Dzień 6 Środa, 18 lipca 2018 roku Lapidus wraca do żywych Z samego rana udaliśmy się do warsztatu – równie wcześnie Polak-mechanik zaczął uzdrawiać Lapidusa. Okazało się, że nasze auto jest kłamczuchem i pokazuje, że w baku ma więcej paliwa niż jest w rzeczywistości. Popełniliśmy najgłupszy z możliwych błędów – po prostu skończyło nam się paliwo. Z dwojga złego lepsze to, niż zepsuta pompa paliwowa. Niestety z wyciekiem oleju sprawa była bardziej poważna. Okazało się, […]